KLAUZULA INFORMACYJNA

Wypełniając obowiązek prawny uregulowany zapisami art. 13 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) Dz. U. UE . L. 2016.119.1 z dnia 4 maja 2016r, dalej jako „RODO”, informujemy, że:
1. dane Administratora i Inspektora Ochrony Danych znajdują się w linku „Ochrona danych osobowych”,
2. Pana/Pani dane osobowe w postaci adresu IP, są przetwarzane w celu udostępniania strony internetowej oraz wypełnienia obowiązków prawnych spoczywających na administratorze(art.5 ust.2 RODO),
3. dane osobowe mogą być przekazywane organom państwowym, organom ochrony prawnej (Policja, Prokuratura, Sąd) lub organom samorządu terytorialnego w związku z prowadzonym postępowaniem,
4. Pana/Pani dane osobowe nie będą przekazywane do państwa trzeciego ani do organizacji międzynarodowej,
5. Pana/Pani dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie przez okres i w zakresie niezbędnym do realizacji celu przetwarzania,
6. przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania lub prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania,
7. ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych,
8. podanie przez Pana/Panią danych osobowych jest fakultatywne (dobrowolne) w celu udostępnienia strony internetowej,
9. Pana/Pani dane osobowe nie będą podlegały zautomatyzowanym procesom podejmowania decyzji przez Administratora, w tym profilowaniu,
10. po zamknięciu okienka, do klauzuli informacyjnej masz dostęp w górnej części strony.
zapoznałem/zapoznałam się

Logopedyczne fakty i mity

W swojej pracy często spotykam się z powtarzanymi przez lata hasłami, sloganami, rozpowszechnianymi przez różne osoby, które z prawdą nie mają wiele wspólnego. Postanowiłam zatem dzisiaj wyjaśnić te, które słyszę najczęściej.

Chłopcy mówią później, niż dziewczynki.

MIT. Rozwój mowy dziecka przebiega tak samo w przypadku chłopców i dziewczynek i nie ma tu różnic ze względu na płeć. Na świecie były prowadzone różne badania w tym kierunku i ich wyniki pokazały, że różnice między osiąganiem kolejnych etapów w rozwoju mowy między chłopcami i dziewczynkami są minimalne i wynoszą do około 3 miesięcy, co oznacza, że mieszczą się w granicach normy. Nie ma osobnego kalendarza rozwoju mowy dla chłopców i dziewczynek – każde dziecko oceniamy tak samo. Jeśli mowa dziecka odbiega od tego, jak mówią jego rówieśnicy, to jest to kwestia różnych nieprawidłowości, a nie płci. W związku z tym udajemy się do specjalisty i nie odwlekamy tego tylko dlatego, że dziecko jest chłopcem.

Trzylatek może jeszcze nie mówić, ma czas.

MIT. Niestety jest to hasło często rozpowszechniane przez lekarzy, którzy uspokajają w ten sposób rodziców niemówiących maluchów. Często słyszę również: „pójdzie do przedszkola to zacznie mówić”. Niestety, nic nie dzieje się samo. Niemówiący trzylatek otrzyma w przedszkolu od logopedy diagnozę opóźnionego rozwoju mowy i prawdopodobnie rozpocznie terapię. Oczywiście, zdarza się że dziecko przed pójściem do przedszkola nie mówiło, a po kilku miesiącach zaczęło, ale to nie jest kwestia magicznej granicy wieku tylko tego, że w przedszkolu maluch otrzymuje ogrom stymulacji, pobudzających ośrodki w mózgu odpowiedzialne za mowę, usprawniających aparat artykulacyjny i motorykę, koordynację, koncentrację – to wszystko pozostaje w ścisłym związku.

Dwulatek, który nie mówi, powinien odwiedzić logopedę.

FAKT. Dziecko dwuletnie powinno się posługiwać około 200-300 słowami i budować proste zdania (konstrukcje dwu-, trzywyrazowe). Oczywiście ma prawo je upraszczać, ma prawo nazywać przedmioty czy czynności pojedynczymi sylabami, ma prawo używać onomatopei, niemniej jednak powinno już się komunikować. Jeśli rodzica nic wcześniej nie niepokoiło w rozwoju mowy dziecka, ale w wieku dwóch lat malec nadal posługuje się dwoma czy pięcioma wyrazami, jest to najwyższy czas żeby odwiedzić logopedę, który pokaże, jak się z dzieckiem bawić, jak ćwiczyć, aby pobudzić jego mowę do rozwoju.

W rozmowie z dzieckiem nie powinno się zdrabniać wyrazów.

FAKT. I nie chodzi o samo zdrabnianie (tu rodzice mają dużo fantazji – buciczki, obiadeczek, zupeczka, łazieneczka) ale również o ich spieszczanie, naśladowanie mowy małego dziecka („Zialaś Michaś dośtanie bułećkę!”). Na szczęście rodzice są coraz bardziej świadomi, ale nadal zdarza mi się słyszeć takie komunikaty kierowane do dzieci przez babcie i ciocie. Tymczasem do dziecka powinniśmy się zwracać tak samo, jak do dorosłego, a dziecko od narodzin powinno słuchać języka w jego poprawnej formie.

Dziecka do 2-3 roku życia nie należy poprawiać, jeśli upraszcza wyrazy.

FAKT. Jak pisałam wyżej, do dziecka zwracamy się poprawnie tak, jak do dorosłego, natomiast maluch ma prawo nazywać świat po swojemu i jest to całkowicie normalne. Czyli jeśli dziecko powie do nas „Cię nana!” i wiemy doskonale, że powiedziało nam właśnie, że chce banana, odpowiemy mu „po dorosłemu”: „oczywiście, zaraz dam Ci banana” lub „niestety, bananów już nie ma, musimy iść do sklepu”, a nie: „maś nana”.

Logopeda zajmuje się wyłącznie wadami wymowy.

MIT. Owszem, rodzice przedszkolaków najczęściej współpracują z logopedą właśnie w tym zakresie, niemniej jednak jest to tylko wąski wycinek możliwości pracy logopedy. Logopeda patrzy na pacjenta całościowo, działa w różnych obszarach, które wiążą się z mową, zajmuje się rozwojem poznawczym, motorycznym, często kieruje dziecko do specjalistów (laryngolog, ortodonta, chirurg, okulista), logopedzi zajmują się również dziećmi z przeróżnymi zaburzeniami, z najmłodszymi pacjentami w ramach wczesnej interwencji. Pracuje także z dorosłymi pacjentami neurologicznymi, z dziećmi, które nie mówią i mówić nie będą (komunikacja alternatywna, usprawnianie funkcji pokarmowych i oddechowych), z dziećmi z wybiórczością pokarmową i nadwrażliwością oralną – i temat nadal nie jest wyczerpany. Wady wymowy to tylko wierzchołek pracy logopedy.

Do logopedy idzie się wtedy, gdy dziecko już mówi.

MIT. Wiele już na ten temat powiedziałam wyżej i po przeczytaniu poprzednich faktów i mitów ten właściwie można by było pominąć, zostawiam go jednak w pełni świadomie, żeby podkreślić ten fakt. Logopeda to nie tylko „pani od wymowy”. Jeśli dziecko nie mówi, to właśnie logopeda będzie pierwszą osobą, która będzie w stanie ocenić przyczyny tego stanu i nakreślić dalsze postępowanie.

Z wady wymowy dziecko wyrośnie

MIT. Jeśli dziecko ma wadę wymowy, to z czasem będzie się ona jedynie utrwalać i coraz trudniej będzie ją wyeliminować. Często wada wymowy jest utożsamiana z rozwojowym zamienianiem głosek (o czym szeroko już pisałam w artykule na temat rozwoju mowy dziecka). Tymczasem są to dwie zupełnie różne sprawy – wada wymowy zawsze ma swoje przyczyny i bez ich usunięcia oraz pracy utrwalającej nie uzyska się żadnych efektów, a wiek dziecka nie ma tu nic do rzeczy.

Terapię logopedyczną należy rozpocząć, kiedy dziecko skończy 6 lat.

MIT. W logopedii im wcześniej, tym lepiej. Im dłużej dziecko realizuje głoski nieprawidłowo, tym mocniej wada wymowy jest utrwalona i tym trudniej będzie prawidłowe nawyki wprowadzić w życie.

Dziecko, które zaczyna mówić później, może mieć problemy z nauką szkolną

FAKT. Istnieje szereg powiązań pomiędzy opóźnionym rozwojem mowy a trudnościami natury dyslektycznej – zatem dzieci, które zaczęły mówić później są w grupie ryzyka wystąpienia dysleksji. Nie oznacza to oczywiście, że dysleksja na pewno się u dziecka pojawi, tak samo, jak nie wyklucza to wystąpienia dysleksji u dziecka, u którego rozwój mowy przebiegał prawidłowo. Opóźniony rozwój mowy jest jednak sygnałem, żeby dziecko pod tym kątem obserwować.

Terapia logopedyczna w przedszkolu czy poradni zwalnia rodziców z pracy w domu

MIT. Terapia logopedyczna w placówce to tak naprawdę nakierowanie na właściwe tory, natomiast wypracowanie prawidłowej wymowy to konsekwencja wielokrotnego powtarzania i utrwalania, które jest do zrobienia tylko w warunkach domowych. Im częściej są powtarzane ćwiczenia i utrwalane są nowe dźwięki, tym szybciej zostaną osiągnięte cele terapii. To trochę, jak z nauką języka – jeśli będziemy utrwalać nowe słówka raz w tygodniu po 20 minut, to za wiele się ich nie nauczymy. Codzienne powtórki sprawią, że nauka pójdzie szybciej i efektywniej.